Podczas homilii wygłoszonych na mszach św. z okazji Święta Niepodległości biskupi zabrali głos w sprawie prób usunięcia krzyża z Sejmu.Najlepsza odpowiedź Powiedz jej że prawidłowo powinien wisieć nad oknem a nie nad drzwiami. Nie wiem kto wymyślił to z tymi drzwiami. Kiedyś katechetka nam to tłumaczyła na religii, ale dokładniej nie pomogę, bo od dobrych 15 lat jestem niewierzący. Odpowiedzi :-) odpowiedział(a) o 21:40 Jeden nad drzwiami starczy, nie wiem gdzie miałbyś powiesić drugi blocked odpowiedział(a) o 08:26 Jak dla mnie jeden wystarczy. Może wytłumacz mamie, że niewiem... czujesz się niekomfortowo xD? U mojej babci (wiadomo, babcia) są krzyże we wszystkich pokojach, ale nie mogłam spać u babci w swoim pokoju (mam dwa pokoje, jeden u siebie w mieszkaniu i jeden u babci) bo ten krzyż sprawiał mi straszny dyskomfort ;-; blocked odpowiedział(a) o 18:04 Mekszym odpowiedział(a) o 18:05 EKSPERTPanZapytaj odpowiedział(a) o 19:38 Myślę, że jeden krzyż na pomieszczenie wystarczy. Chodzi o to, by w każdej chwili można można było zobaczyć, jakie zasady w danym domu powinny obowiązywać. Oczywiście Boże zasady. Tam gdzie jest krzyż trudniej o kłótnie, kłamstwa i nieczystość. Człowiek dwa razy się zastanowi. Oczywiście krzyż nie ma być tylko ozdobą. W każdej chwili można odmówić tzw "Akty strzeliste", np "Jezu ufam Tobie". Łatwiej o nich sobie przypomnieć, gdy ma się krzyż przed oczami. Krzyż nad drzwiami jest dobrym miejscem pod tym kątem, że przechodząc przez drzwi zawsze jest okazja, żeby zerknąć na Jezusa. Jest natomiast złym miejscem pod takim kontem, że futrynami zazwyczaj mieszczą się maluteńkie krzyże, o których łatwo zapomnieć. Słyszałem kiedyś jakieś przesądy dotyczące wieszania krzyża nad drzwiami. Chyba miało być to niedobre z jakiś powodów, ale te historie można włożyć między zabobony i chrześcijanie nie powinni się tym przejmować. Ja kupiłem krzyż do pokoju w podziękowaniu za skończony rok studiów. Miałem dwie przeprowadzki, ale ciągle - po latach - ten sam krzyż jest jednym z tych, który wisi w moim aktualnym mieszkaniu. Jeżeli ktoś wstydzi się, żeby postawić lub powiesić krzyż w pokoju, ten powinien chyba trochę podreperować swoją wiarę. Szczególnie ważny krzyż jest podczas codziennej modlitwy. Człowiek codziennie musi sobie przypominać, co w życiu jest najważeniejsze. Uważasz, że ktoś się myli? lub
issn 0208-8878. czerwiec 2015 窶「 nr 6 (709) www.rycerzniepokalanej.pl. poboナサne lub bezboナサne str. 4 skuteczne dziaナ、nie potrzebuje wsparcia str. 12 z protestanta do fatimy str. 22
W mediach pojawia się wiele komentarzy po tym jak z inicjatywy rektora Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego prof. Janusza Ostoi-Zagórskiego w sali senatu i gabinecie rektora zabrakło krzyży. Większość internautów popiera taką decyzję. Krzyże i UKW - słusznie, czy też nie?Od kilku dni trwa debata nad zasadnością decyzji rektora UKW, prof. J. Ostoi-Zagórskiego o zdjęciu krzyża z jego gabinetu oraz nie wieszaniu go po malowaniu w uniwersyteckiej Sali Senatu. Krzyż czy jakikolwiek inny symbol religijny powinien znajdować się w jednostkach publicznych czy też nie? Nawet, jeśli wyznawcy danej religii stanowią znaczącą większość? Zastanawiacie się nad tym również na naszym portalu w komentarzach. Swoje zdanie wyraził u nas Daniel Kaszubowski na MM-kowym blogu. - Brawo, brawo, brawo. Wreszcie się doczekam przestrzegania Ustawy Zasadniczej - krótko komentuje jeden z Użytkowników MM. Uniwersytet funkcjonuje w oderwaniu o otaczającego go świata? W starożytnym Rzymie "również z otwartymi rękami przyjmowano chrześcijaństwo". To niczego nie dowodzi. Mi wystarczy, że księża dbali o Polskość w czasach zaborów. Kiedyś krzyż nikomu nie przeszkadzał, a teraz nagle zaczął - Kiedy Polacy przestali obchodzić święta Wielkanocy czy Bożego Narodzenia? Z badań wynika, że ponad 95% Polaków deklaruje, że jest katolikami, wiec katolicy sami chcą zdejmować sobie krzyże, bo ich drażnią czy to ukłoń w stronę tych 5 % społeczeństwa? Kiedy święta Kościelne przestaną być dniami wolnymi od pracy? W końcu oddzielamy państwo od Kościoła. Krzyż od zawsze był czynnikiem łączącym Polaków w trudnych chwilach. Widać, że dziś dla postępowego społeczeństwa stał się zbędną rzeczą, czymś passe...każdy dziś jest kosmopolitą przecież... - podpisuje się "Ja".Mercury - (...) Prawdziwy katolik na pewno obejdzie się bez krzyża w takich miejscach, to dla mnie pewnik. Tylko propaganda przeciwko krzyżowi jest momentami zbyt nachalna i dziwne to nasze społeczeństwo. Gdy krzyż jest to uwiera, gdy go nie ma to też coś nie bardzo. Jeśli dawniej ta rzekoma tolerancja wyglądała tak jak dziś, no to ja dziękuję ;) Ja osobiście gdybym poszedł do pierwszego lepszego urzędu i pracownik miałby (już nie powiem powieszone na ścianie, bo zapewne by mu na to nie pozwolono) na biurku jakiś symbol swojej religii, to dla mnie żaden problem. No nie spaliłbym się raczej od tego ;) A różnicy między ścianą a biurkiem naprawdę zbytnio nie widzę. I ściana urzędowa, i biurko. Załóżmy jednak, że ten symbol by miał widoczny na ubraniu lub szyi i co zrobić, zerwać mu to? Ehh, naprawdę ludzie tworzą sobie sami problemy... Krzyż wymaga szacunku - czy to ze względu na wiarę, czy też historię. To jest naprawdę ogromna część naszego dziedzictwa narodowego, której nie da się przekreślić, wymazać, odtrącić. Zamiast tego stał się instrumentem, rzeczą, mebelkiem i jest wykorzystywany do walki politycznej różnych ugrupowań. Zwykli obywatele też się tym "nakręcają". Mi się to nie podoba... Tak nie można...Olla W tym kraju trzeba mieć dużą odwagę, aby postępić zgodnie z Konstytucją, a wbrew "policji religijnej". (...) Uczelnia jest świecka. I taka ma pozostać. Miejsce krzyża jest w miejscach kultu, albo w domach ludzi, którzy chcą go powiesić na mnie kuriozum jest krzyż wiszący NA BASENIE w Osielsku. Tam, zamiast zadumy i modlitwy, są prawie nagie panie z tłuszczykiem wylewającym się ze stringów i panowie, którym świat przesłania brzuch. Niby nic dziwnego na basenie, ale gdzie szacunej dla człowieka, który umarł w czasie tortur na krzyżu? Czy ktos będzie i tam miał odwagę powiedzieć, że są miejsca, gdzie nie wypada wieszać krzyża, właśnie z tego względu, że jest to symbol, któremu nalezy się szacunek. Podobnie, jak szanowac trzeba św Jagrys Ja chętnie uścisnąłbym rektorowi dłoń i pogratulował zdecydowania i wysokiej kultury obiektywizmu. Wiara to sprawa indywidualna i taką powinna zostać. Niestety nadal bliżej nam do państwa wyznaniowego, niż świeckiego, ale tacy ludzie napawają Kilka miesięcy temu skończyłam uczelnię i jakoś przez 5 lat nie zwracałam uwagi czy są krzyże czy ich nie ma. Serio nie ma to dla mnie znaczenia ja tam przychodziłam się uczyć a nie interesować się krzyżami i innymi symbolami. A władzom ukw radzę podwyższyć poziom nauki a nie zajmować się nie wiadomo czym!!! W taki sposób chcą przyciągnąć studentów? Marny bo jak przyjdą i zobaczą jaki jest poziom to naprawdę brak krzyży ich nie zatrzyma!!!Zobacz też:8. Mózg Festival - zdjęciaŁuczniczka Nova w BydgoszczySpotkanie z Ryszardem KaliszemMuzeum Farmacji - zdjęciaDołącz do napisz artykuł! Poinformuj nas, co się dzieje w mieście. Pochwal się swoimi zdjęciami, komentuj wpisy i załóż własnego bloga!» dodaj artykuł» dodaj zdjęcia» dodaj wydarzenie» dodaj wpis do blogaPolecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Odznakę “Honorowy Dawca Krwi – Zasłużony dla Zdrowia Narodu” nadaje minister właściwy do spraw zdrowia na wniosek: 1) kierownika jednostki organizacyjnej publicznej służby krwi, w której dawca krwi oddał krew lub jej składniki o objętości uprawniającej do nadania odznaki; 2) organów ogólnopolskich stowarzyszeń honorowych
Walka z Krzyżem nie jest w walką z nietolerancją religijną, ale z samą religią. Niedawny wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka nakazujący zdjęcie symboli religijnych ze szkół we Włoszech jest właśnie przejawem tej walki. Poniżej dziecięć argumentów za pozostawieniem Krzyży w szkołach i generalnie w przestrzeni publicznej. (Inspiracją i pewną pomocą w ich napisania był artykuł znaleziony na portalu na ścianie jest prostym potwierdzeniem faktu, że w danym państwie żyją ludzie wierzący w Chrystusa. Każda organizacja czy grupa ludzi pragnie podkreślić swoją tożsamość i odróżniać się od innej własną symboliką. Dlaczego tego przywileju mieliby być pozbawieni katolicy? ściana nie jest wolna od ideologii, zwłaszcza, gdy człowiek uświadomi sobie, że przez wieki wisiał na niej Krucyfiks. Wyciągnięcie po niego rąk zawsze będzie miało podtekst ideologiczny. Niezależnie od tego, co mówią właściciele tych rąk. Odwoływanie się przy tej okazji do tzw. neutralności światopoglądowej(będącej w istocie "fikcją literacką"), służy wyłącznie celom propagandowym. 3. Domniemane prawo do życia w przestrzeni wolnej od treści i symboli religijnych, nie może być ważniejsze od prawa do swobodnego wykonywania praktyk religijnych. 4. Ikonoklazm praktykowany w obrębie przestrzeni publicznej jest tylko pewnym etapem wojny światopoglądowej. Antychrześcijańscy fundamentaliści wcześniej czy później wpakują się ze swoimi butami do prywatnych mieszkań i nakażą zdejmowanie symboli religijnych. Pretekstem będzie na przykład to, że mogą razić ateistycznych listonoszy, hydraulików czy innych glazurników. 5. Nakazując zdjęcie Krzyży szeroko pojęta lewica paradoksalnie miesza religię z polityką. Stanowi to bowiem jedynie pretekst do prowadzenia akcji stricte politycznej. Jednocześnie ta sama lewica obłudnie zarzuca Kościołowi, że wtrąca się do polityki. 6. Chrześcijaństwo ze swej natury jest misyjne, skierowane na zewnątrz. Katolik musi świadczyć, bo do tego zobowiązują go nakazy jego religii. W przeciwnym razie sprzeniewierzy się swojemu wyznaniu. Jeśli zatem ktoś zakazuje mu świadczenia, to w istocie odbiera mu podstawowe prawo do wyznawania swojej religii. Jest to oczywiście taktyczne działanie przeciwników chrześcijaństwa, chcących zepchnąć je do getta. Trybunału sprzeciwia się tak wielbionej przez lewicę i liberałów demokracji. Skoro bowiem o wyborze władz decyduje demokratyczna większość, dlaczego o wieszaniu symboli religijnych ma decydować religijna mniejszość? 8. Krzyż w istocie jest "logiem", symbolem Europy. Bez niego Europa nie jest już Europą, ale na powrót skupiskiem pogan. 9. Dla katolika Krzyż ma znaczenie stricte religijne, związane z codzienną walką duchową, jaką prowadzi w swoim życiu. Katolik wierzy, że znajduje się w nim szczególna moc, która wiedzie go do duchowego zwycięstwa. W tym sensie Krzyż w ramach przestrzeni publicznej na pewien sposób uświęca ją. zaś przeciwnicy Krzyża nie wierzą w jego szczególną moc duchową, to dlaczego nie przejdą nad nim do porządku dziennego? Dlaczego tak ich szczególnie drażni, skupia ich uwagę i prowokuje do działań? Chrześcijanin zawsze będzie dostrzegał w tej postawie odwieczne zmaganie się sił dobra i zła. Słowem - "krzyżowa cenzura" nie jest tylko przejawem walki politycznej, ale przede wszystkim duchowej. I właśnie ten argument powinien przede wszystkim mobilizować katolików do obrony Krzyża. Z całą pewnością nie są to wszystkie argumenty. Pomysły, uwagi i inspiracje Czytelników są oczywiście mile widziane.
Większość z nas ma w domu obraz, grafikę, plakat, czy zdjęcia, które zalegają na dnie szafy, ponieważ nie wiadomo, jak i gdzie je zawiesić. Przybywamy z pomocą i kilkoma praktycznymi poradami, które podpowiedzą wybór miejsca tak, aby ozdoby na ścianach były dobrze wyeksponowane i stanowiły harmonijny element wnętrza.
O obecności krzyża i innych symboli religijnych w przestrzeni publicznej i systemach prawnych państw europejskich rozmawiali uczestnicy dwudniowej międzynarodowej konferencji naukowej pt. „Obecność krzyża w przestrzeni publicznej państw europejskich”, 12 i 13 listopada na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Konferencję zorganizowała Katedra Prawa Wyznaniowego KUL i Polski Instytut Katolicki Sursum Corda. Otwierając konferencję ks. prof. Piotr Stanisz, dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL, nawiązał do głośnego wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu z marca 2011 r., który w tzw. sprawie Lautsi uznał, że krzyż jest symbolem nie tylko religijnym, ale i kulturowym, przynależnym dziedzictwu obecnemu na całym kontynencie europejskim. Wielka Izba Trybunału stwierdziła, że obecność krzyża we włoskich szkołach nie narusza ani niczyjej wolności myśli, sumienia i religii, ani prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. „Ten wyrok nie zamknął jednak dyskusji toczonych na ten temat” i przypomniał, że na polskim gruncie osiągnęły one swoją kulminację, gdy grupa lewicowych posłów zgłosiła wniosek o usunięcie krzyża z sali obrad Sejmu RP. Abp Stanisław Budzik przypomniał, że z krzyża „wyrasta odwaga i rewolucja miłości” i dlatego „krzyż nie jest śmiercią Boga ale narodzinami Miłości w świecie”. Hierarcha mówił o znaczeniu krzyża począwszy od starożytności: od św. Pawła, który uznał krzyż za mądrość i moc Bożą, aż przez nawrócenie św. Augustyna, pokorę św. Franciszka, czy poświęcenie i miłość bliźniego św. Maksymiliana Kolbego. Dr Michał Rynkowski, ekspert prawa międzynarodowego, od 2006 r. pracujący w dyrekcji generalnej edukacji i kultury Komisji Europejskiej, poinformował, że Unia Europejska nie doczekała się jednolitego prawa wyznaniowego, które regulowałoby kwestie obecności symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Wszystkie – obecnie 28 – państw członkowskich uznało, że ta tematyka pozostanie w gestii wewnętrznych systemów prawnych każdego państwa. Profesor Rik Torfs, rektor Catholic Uniwersity w Leuven zajął się tematem obecności krzyża w przestrzeni publicznej z perspektywy Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Przywołał dwa wyroki Trybunału odnośnie głośnej sprawy związanej z obecnością krzyża we włoskich szkołach. W pierwszym wyroku Trybunał uznał, że eksponowanie symbolu danej wiary w szkole ogranicza prawo dzieci do kształcenia w obiektywizmie czy neutralizmie religijnym. Wówczas prawnicy włoscy dowodzili, że krzyż jest nie tylko symbolem religijnym ale i kulturowym. Ostatecznie ta pierwsza decyzja Trybunału została zmieniona przez jego wyższą izbę w 2011 roku - na korzyść obecności krzyża w przestrzeni publicznej, jako symbolu „pasywnego”, który nie narusza niczyjej wolności. Francja O historii francuskiego modelu świeckości państwa i obecnych debatach na tematy światopoglądowe w tym kraju mówił prof. Philippe Nelidoff z Uniwersytetu w Tuluzie. Prelegent przypomniał, że Francja jest jedynym europejskim krajem, w którego konstytucji wprost zapisano określenie „świeckość” państwa. W związku z tym od 1905 r. czyli przyjęcia ustawy o separacji państwa i Kościoła krzyże zniknęły z budynków publicznych, także z budynków francuskiego wymiaru sprawiedliwości: sal rozpraw czy przesłuchań. Wyjątkiem jest Tuluza, gdzie w budynku sądu apelacyjnego nadal wisi krzyż. Dopiero jednak od 1972 r. we wszystkich budynkach administracji publicznej obowiązuje zakaz eksponowania krzyży i innych symboli religijnych. Od tego czasu, oskarżony przed składaniem zeznań nie może wypowiadać formuły przysięgi zawierającej określenie „przed Bogiem i społeczeństwem”. Taki model nie przeszkadza jednak francuskim władzom w corocznych spotkaniach z przedstawicielami wszystkich najważniejszych wyznań i religii, by przedyskutować istotne problemy obu stron. Dotyczy to także Kościoła katolickiego, który w takich spotkaniach reprezentują nuncjusz apostolski, arcybiskup Paryża i przewodniczący francuskiego episkopatu. Jako przykład podał toczącą się we Francji debatę nad wprowadzeniem tzw. prawa Leonettiego, dotyczącego zagadnień związanych z eutanazją i opieką paliatywną. Podobnie działo się podczas debaty nad legalizacją tzw. „małżeństw” homoseksualnych. Obecnie francuską opinię publiczną zajmują trzy kwestie, co do których wypowiadają się obecne w tym kraju wspólnoty wyznaniowe. Pierwsza to dyskusja nad stanem oświaty, którą laicyzacja dotknęła pod koniec XIX w. Od 1882 r. we francuskich szkołach państwowych nie są zawieszane krzyże, są one natomiast obecne – co zapisano w odpowiedniej ustawie - nadal w szkołach katolickich, w których nauczanie odbywa się na mocy porozumienia z państwem. Państwo od 1959 r. finansuje nauczanie w tych szkołach. Debatę wzbudziło z kolei wprowadzenie w 2004 r. ustawy zabraniającej „ostentacyjnego” noszenia symboli religijnych, w tym krzyża, w szkołach publicznych. Chodzi zarówno o symbol noszony przez księży, jak i o małe krzyżyki na łańcuszkach -– uściślił mówca. Wspomniał następnie o islamie, który w ostatnich latach stał się religią bardzo widoczną we francuskim krajobrazie społecznym. Wspomniany zakaz noszenia symboli religijnych objął także elementy stroju muzułmańskiego, w tym burkę. Niemcy W Niemczech obowiązuje separacja między Kościołem, a państwem. Jednak istnieje możliwość współpracy pomiędzy tymi podmiotami, z której to współpracy poszczególne Kościoły i związki wyznaniowe często korzystają -– stwierdził prof. dr Stephan Haering z Ludwig-Maximilians-Universität w München. RFN należy do państw, które są za wolnością religii i neutralnością państwa wobec Kościołów i innych grup religijnych. Zatem stara się gwarantować każdemu obywatelowi możliwość wyboru wyznania i religii, co przejawia się w niemieckim ustawodawstwie. Konstytucja niemiecka mówi o edukacji religijnej w szkołach, która ma mieć charakter regularny i duży wpływ na nią ma mieć wspólnota religijna. W prawie znajduje się wiele wolności dla Kościołów i grup wyznaniowych, np. pozwolenie na działalność gospodarczą, zatrudnianie kapelanów wojskowych. W państwach, gdzie respektuje się neutralność religijną, obecność symboli religijnych jest bardzo ważną i trudną sprawą — mówił prof. dr Stephan Haering. Wspomniał on o debacie nt. wieszania krzyży w salach szkolnych w Bawarii, która wybuchła w latach 90. XX w. Na początku konflikt miał być rozwiązany powieszeniem na bocznej ścianie samego krzyża, bez pasyjki. Jednak sąd konstytucyjny uznał, że wolność decyzji, które symbole religijne każdy z obywateli chce wyznawać, jest także włączony w prawo nie wyznania. - Państwo organizując szkoły musi wziąć pod uwagę prawo rodziców do wyznania jak i nie wyznania. W sytuacji konfliktowej trzeba wziąć pod uwagę spokojną koegzystencję obydwu stron – stwierdził prelegent. Ostatecznie doszło do usunięcia krzyży z sal, ale tylko tam, gdzie uczniowie i rodzice sobie tego życzyli. Szkoła powinna znaleźć rozwiązanie i kompromis biorąc pod uwagę wolę większości. Zadanie to leży w kompetencjach dyrektora. Włochy Brak krzyża w miejscach publicznych jest zagrożeniem dla kultury włoskiej -– stwierdził prof. Giorgio Feliciani z Facoltà di Diritto Canonico San Pio X w Wenecji. Omówił on obowiązujące regulacje prawne dotyczące symboli religijnych we Włoszech. Przepisy dotyczące szkół obowiązują od 1924 roku. Zapisy ówczesne precyzują, że w klasach ma się znajdować godło i krzyż, jako wyposażenie obowiązkowe. Obecność krzyża jest przewidywana w zapisach prawa ogólnego, jednak regulowane ściślej w poszczególnych regionach Włoch. Profesor zaznaczył na koniec, że we Włoszech ciągle trwa dyskusja dotycząca umieszczania symboli religijnych w miejscach publicznych. Jednak większość Włochów opowiada się za pozostawieniem krzyża w budynkach publicznych. Jest to dla nich element ich dorobku kulturowego. Rumunia Dr Laurentiu Tanase, socjolog religii z Wydziału Teologii Prawosławnej Uniwersytetu w Bukareszcie przytoczył przykłady obecności i użycia krzyża w rumuńskiej przestrzeni publicznej. Jest ono podyktowane zarówno przywiązaniem do chrześcijańskiej tradycji w tym kraju, jak i pełną legitymizacją w systemie prawnym. Jako symbol zakorzeniony w tradycji i kulturze oraz w wierze Rumunów, krzyż jest w tym społeczeństwie bardzo poważany. Krzyże są powszechnie widoczne w rumuńskiej sferze publicznej, poczynając od godła państwowego oraz tekstu hymnu narodowego, napisanego w 1848 r., a przyjętego w 1989 r. Są zawieszone w szkolnych klasach, są częścią miejsc pamięci narodowej, widnieją na regionalnych flagach. Rumuńscy żołnierze zabierają ze sobą krzyże, wyjeżdżając na misje pokojowe. Krucyfiksy można zobaczyć w instytucjach penitencjarnych, placówkach służby zdrowia i opieki społecznej, a także w izbie niższej i wyższej parlamentu oraz w budynkach rządowych, w tym są integralną częścią gabinetów premiera i przewodniczących obu izb parlamentu. Litwa O tradycji obecności krzyża w rzeczywistości społecznej Litwy mówił prof. Jonas Juskevicius z Uniwersytetu Mykolo Romerio w Wilnie. Symbole religijne, w tym krzyż, wizerunek Chrystusa i świętych, są dziś powszechnie obecne w przestrzeni publicznej Republiki Litewskiej. Krzyż widnieje w godle narodowym jako podwójny krzyż na tarczy rycerza (znany w Polsce jako krzyż Jagiellonów) i historycznej fladze. Bardzo popularnym i rozpoznawalnym symbolem narodowym Litwinów jest także wizerunek Chrystusa Zadumanego. Powszechna jest na Litwie tradycja rzeźbienia drewnianych krzyży, wpisana w 2008 r. na listę UNESCO. Częścią krajobrazu litewskiej prowincji są krzyże przydrożne. W przeszłości pokuszono się nawet o sporządzenie specyficznej statystyki, która pokazuje, że na każdy kilometr kwadratowy na Litwie przypada ok. 1,5 krzyża. Jednak najbardziej znanym w tym kraju skupiskiem krzyży jest Góra Krzyży, miejsce symbolizujące wspólnotę dziejów Polaków i Litwinów. Pierwszy krzyż pojawił się tam na pamiątkę chrztu Żmudzinów w XV w., ale masowo krzyże zaczęto tam stawiać po upadku powstania listopadowego, a następnie powstania styczniowego. Krzyże są różnej wielkości: od kilkumetrowych i kamiennych po małe, drewniane. Są traktowane jako symbol wiary i zadumy nad losami mieszkańców tej ziemi, ale i jako wota dziękczynne. Górę Krzyży próbowano w czasach sowieckich zlikwidować, a Litwinom zabronić pielgrzymowania w to miejsce, ale mimo to krucyfiksy nadal były tam stawiane. W konstytucji litewskiej do kwestii wolności wyznania nawiązują trzy artykuły. Art. 26 mówi o prawach jednostki w sferze religijnej, dotyczy wolności myśli, sumienia i wyznania. Art. 40 mówi o edukacji religijnej. Stanowi, że państwowe i samorządowe placówki oświatowe powinny być świeckie, natomiast na wniosek rodziców mogą zapewniać nauczanie religii ich dzieciom. Litewski TK wypowiedział się także w sprawie świeckiego charakteru państwa. Według oficjalnej wykładni świeckość ta zakłada nie ingerowanie państwa w wewnętrzne sprawy Kościołów i związków wyznaniowych. Podstawą świeckości jest rozdziału państwa od Kościoła, ale rozdział ten nie może służyć jako podstawa do dyskryminacji osób wierzących, a jego założenia mogą podlegać legislacyjnym poprawkom w przyszłości. Szwajcaria Konstytucja szwajcarska deklaruje wolność sumienia i wyznania. Daje to możliwość wyboru religii, formy kultu czy proklamacji symboli religijnych -– mówił prof. dr René Pahud de Mortanges z l’Université de Fribourg. Krzyż w Szwajcarii jest czymś naturalnym. Nie jest to temat kontrowersyjny. Widzimy go w górach, przy drogach, na budynkach państwowych, w szkołach, uniwersytetach -– zwrócił uwagę prof. prof. Pahud de Mortanges. W szwajcarskim społeczeństwie zdarzały się jednak spory na ten temat. Nauczyciel w katolickim kantonie Wallis zdjął krzyż w sali szkolnej, w której uczył. Nie wywołało to oburzenia, jednak gdy został on przewodniczącym tego kantonu, starał się usunąć katolickie symbole religijne we wszystkich szkołach mu podległych. - Został odwołany z tego stanowiska i walka o krzyż zakończyła się zwycięstwem katolickiego społeczeństwa – przyznał prof. Pahud de Mortanges. Irlandia Irlandia w zasadzie jest podobna do Polski, gdzie symbol krzyża jest bardzo związany z tożsamością narodową -– stwierdził dr Brian Conway z National University of Ireland Maynooth. W Irlandii krzyże można zauważyć na budynkach, przy drogach i w parkach a Irlandczycy są do tego przyzwyczajeni. W irlandzkich służbach mundurowych związek z religią jest dostrzegalny poprzez obecność kapelanów wojskowych. Podobnie w instytucjach ochrony zdrowia funkcjonują księża kapelani, którzy opiekują się chorymi. Natomiast w szkolnictwie temat krzyża nie był rozpatrywany w kwestii usunięcia go, lecz zrównania go z innymi symbolami religijnymi. Ma to związek z ciągle rosnącą liczbą migrantów, a zatem też osób innych religii. Irlandia przyjmuje coraz więcej mniejszości narodowych, a one wchodzą w irlandzki system edukacji, stąd konieczność takiej dyskusji -– powiedział dr Conway. W jego ocenie, obecność krzyża w polityce państwowej jest czymś naturalnym. Podczas uroczystości państwowej widać związek z licznymi Kościołami. Widzimy na nich przedstawicieli Kościoła katolickiego i protestanckiego uczestniczących w tych świętach -– mówił. Grecja Grecja to kraj pro-religijny gdyż prawosławie jest oficjalną religią państwa -– powiedział dr Konstantinos Papastathis z University of Luxembourg. Podkreślił, że w jego kraju nie ma oddzielenia państwa od Kościoła i z tego tytułu cerkiew korzysta z szeregu przywilejów. Poza tym symbole religijne w Grecji pojawiają się wszędzie. Konstytucja w art. 16 określa, że państwo greckie ma zapewnić kształcenie religijne na wszystkich szczeblach edukacji. Nie ma jednak prawnych zasad określających obecność symboli religijnych w przestrzeni publicznej. Reguluje to prawo zwyczajowe. W Grecji zaczęto kwestionować obecność ikon prawosławnych w szkołach. Obecność ikon nie jest potwierdzona tylko symbolizmem religijnym, lecz są one dziełem sztuki i tożsamości narodowej. Dodał, że w orzecznictwie sądowym greckich sądów „wszelkie walki z symbolami religijnymi okazały się przegrane”. - Sądy uznały, że nie zagrażają one wolności religijnej promowanej przez Konstytucję, czy inne akty europejskie. Podkreślił, obecność symbol religijnych jest w pełni akceptowana i wszystkie sądy uważają, że jedynie rząd może zmienić obecny stan rzeczy. Polska Ta konferencja pokazała, że mamy do czynienia z ogromnym zróżnicowaniem pod względem podejścia do obecności krzyża w przestrzeni publicznej państw europejskich. Wynika to z tradycji, kultury i tożsamości danej społeczności. Dużo łatwiej nam teraz zrozumieć potrzebę umieszczania krzyża w przestrzeni publicznej. To nie tylko symbol religijny czy kulturowy ale przede wszystkim tożsamościowy -– tak podsumował dwudniową konferencję ks. prof. Stanisz z KUL. Zwrócił przy tym uwagę na historię państw postkomunistycznych, dla których obecność krzyża stała się wartością najwyższą ze względu na bolesne losy ich społeczności. Podczas konferencji poruszono także kwestię światopoglądowej bezstronności władz publicznych w polskim prawie. Mówił o niej dr hab. Dariusz Dudek, kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego KUL. – Co oznacza pojęcie bezstronności? Najprościej mówiąc - podejście zobiektywizowane, nieuprzedzone; działanie z równą miarą szanujące regułę egalitaryzmu i obiektywnej sprawiedliwości, bez faworyzacji, ale i bez dyskryminacji – powiedział dr hab. Dariusz Dudek. Prelegent przypomniał, że zasada bezstronności władz publicznych wynika z art. 25 ust. 2 konstytucji RP. - Sędzia może być prywatnie osobą głęboko wierzącą, ale po założeniu togi nie może to wpływać na rozstrzyganie o odpowiedzialności prawnej zdeklarowanego ateisty – na tym w praktyce polega zdefiniowana w polskim prawie zasada bezstronności władz publicznych w kwestiach światopoglądowych – mówił dr hab. Dudek. Czy to oznacza, że prawo, do którego odnoszą się władze w sprawach światopoglądowych powinno pozostawać obojętne w tej sferze? Zdaniem dr. hab. Dudka nie, gdyż prowadziłoby to do relatywizmu czy wręcz „nihilizmu aksjologicznego państwa”, a także wykluczałoby sprawy religijne ze swej jurysdykcji. Jest przeciwnie, gdyż normy konstytucyjne czy normy ustaw lub kodeksów mają wyraźną podstawę etyczną. Znana jest np. definicja prawa karnego jako minimum moralności – dodał Dudek. Natomiast ks. prof. Piotr Stanisz z KUL odniósł się do tematu respektowania prawa wolności sumienia i religii. Podkreślił, że polskie przepisy w tej materii są analogiczne do praw innych państw, przyjętych w demokratycznym świecie. Jasno z nich wynika także wolność religijna w aspekcie pozytywnym czyli szerzej rozumiane prawo do uzewnętrzniania własnych przekonań, często z użyciem symboli religijnych. Wskazał też, że wolność sumienia jako dobro osobiste jest wyraźnie wymieniona w katalogu, zaś uczucia religijne zostały podniesione do tej godności przez orzecznictwo sądowe. Prelegent podkreślił też, że osoba niewierząca nie może oczekiwać, iż nie będzie spotykała się z osobami, które uzewnętrzniają swoje przekonania, czy manifestują je przez noszenie i umieszczanie symboli religijnych. Inaczej byłoby to ograniczanie wolności religijnej w ogóle -– zaznaczył. Prawo do uzewnętrzniania religii bez wątpienia zezwala na posługiwanie się symbolami. Zaś sama obecność krzyża w przestrzeni publicznej nie narusza niczyjej wolności sumienia i wyznania -– podkreślił dziekan Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji KUL. Jednym z patronów medialnych zakończonej na KUL międzynarodowej konferencji naukowej była Katolicka Agencja Informacyjna. lk, łsz / Lublin Publikacja dostępna na stronie:
Krzyże przy drogach - potrzebna decyzja administracyjna. 4 kwietnia 2013. (Fot.: PD@N 460-48) W sprawie wznoszenia przydrożnych kapliczek, nagrobków i krzyży przy drogach dla upamiętnienia zmarłych w wypadkach drogowych interpelację nr 14786 zgłosił Marek Poznański. Adresatem był minister transportu.
Rubryki Szukaj Nadchodzące wydarzenia Ostatnio w blogach Po trupach Kurdów do władze w osobie prezydenta Erdoğana rozpoczęły zmasowaną kampanię prześladowania zamieszkałej w tym kraju mniejszości kurdyjskiej. Wszystko z...Słowa w służbie nienawiściJak blisko jesteśmy nienawiści Niemców lat trzydziestych do „obcych”? W ostatnią sobotę zorganizowano manifestacje skierowane przeciwko uchodźcom z kr... Użytkownicy online W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 237 gości. XaViER, Śro, 2009-11-04 09:13 Świat | Edukacja/Prawa dziecka | Klerykalizm Krzyże w klasach szkolnych mogą być pogwałceniem wolności sumienia - orzekł wczoraj Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu. W sprawie dotyczącej krzyża w jednej ze szkół we Włoszech trybunał uznał, że znaku tego nie można traktować jako ponadreligijnego symbolu kultury europejskiej, bo jest on znakiem konkretnego Kościoła. O usunięcie krzyży ze szkoły w której uczyli się jej dwaj synowie od 2002 roku walczyła przed włoskimi sądami Soila Lausi. Nie zyskała tam zrozumienia, więc odwołała się do trybunału w Strasburgu. Władze walczyły z próbą, jak twierdzi prawica i kler, "zamachu na cywilizację europejską" różnymi metodami. Sąd najwyższy na przykład orzekł, że krzyż to "nieodłączny element historii Włoch, symbol tolerancji, wolności religijnej oraz wartości konstytucyjnych". Zdesperowany rząd Berlusconiego odwoływał się nawet do traktatów laterańskich z czasów Mussoliniego i w 2007 r. wydał szkołom publicznym zalecenie, by nie ulegały rodzicom żądającym zdjęcia krzyży. Dodaj nową odpowiedź Publikuj/publish Kanały CIA Publicystyka 11 listopadaProtest przeciwko zawłaszczaniu tegorocznego marszu antyfaszystowskiego 11 listopada przez partię Razem i współpracujące z nią organizacje, podpisaneg...Antywyborcze FAQZagłosuj, zagłosuj, zagłosuj! Krzyczą nie tylko politycy- krzyczą też gazety, telewizje i radia, internety, fundacje, NGOsy, instytuty, autory...Jacques Ellul: Jaka anarchia?Fragment książki Jacquesa Ellula traktujący o kwestii anarchizmu, parlamentaryzmu i partii politycznych. Wiem oczywiście, że istni...Haga. Eksmisja skłotu DE VLOEK9 WRZEŚNIA HOLANDII PRZEPROWADZONO EKSMISJE SKŁOTU DE VLOEK W HADZE- 5 OSÓB ZATRZYMANYCH CZEKA NA WYROK W ARESZCIE Tzw. piątkę z Vloek oskarżono ... Tematycznie
W Polsce organizacja powstała po odzyskaniu niepodległości w 1919 roku jako Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża. 18 stycznia 1919, z inicjatywy Stowarzyszenia Samarytanin Polski, zwołano naradę wszystkich istniejących na ziemiach polskich organizacji kierujących się w działaniu czerwonokrzyskimi ideałami.Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 23:37 blocked odpowiedział(a) o 23:38 tak, ale tylko w kościołach i domach. Vikula:* odpowiedział(a) o 23:39 Jak wisi to znaczy że kto wchodzi do ciebie do pokoju jest bezpieczny i wie że wierzysz i ogólnie ochrona boża nad twoim pokojem! Ja mam nad drzwiami i powinien tam wisiec :D millies odpowiedział(a) o 23:37 Czy powinien? Jeśli jesteś wierzącą osobą to raczej nie wierzysz, to po co Ci krzyż? C: blocked odpowiedział(a) o 23:39 w domu tak (jeśli wierzysz), ale nie w miejscach szkołach są krzyże, ale nie powinno tak być. Jeśli katolicy wieszają swoje krzyże to ja kiedyś powieszę KUCYKA PONY, a dokładnie to RAINBOW DASH. Uważasz, że ktoś się myli? lubAndrzej Pilipiuk. od lewej Andrzej Sapkowski, Jadwiga Zajdel oraz Katarzyna Motyka, przyszła żona Pilipiuka, odbierająca w jego imieniu Nagrodę im. Janusza A. Zajdla (2003) Andrzej Pilipiuk (ur. 20 marca 1974 w Warszawie) – polski pisarz fantastyczny i publicysta, laureat nagrody literackiej im. Janusza A. Zajdla za rok 2002.Dodano: Kwi 20, 2022 Tematyka: Wiadomości Ogólne Istota flag jest obecna w europejskiej kulturze już od XVIII wieku. Zaraz za herbami i sztandarami stała się znaczącym symbolem identyfikacji nie tylko państwa, ale również wielu grup wspólnotowych, miast, rejonów, a nawet instytucji. Potwierdzeniem tych słów może być przykład flag kościelnych mających duże znaczenie dla całej wspólnoty Kościoła Katolickiego. Dlaczego flagi kościelne są tak ważne? Flagi to nie tylko znak rozpoznawczy. Dla Kościoła jest to symbol szacunku i jedności wspólnotowej. Podobnie jak flaga narodowa tak i kościelna jest sposobem wyrażania niezależności czy raczej przynależności. Jest swoistym podpisem pod deklaracją wyznawania zasad wiary, który dla chrześcijan ma bardzo duże znaczenie. Rodzaje flag kościelnych W przypadku tego rodzaju znaku identyfikacji można wyróżnić dwa charakterystyczne modele flag. Pierwszym są flagi papieskie. Są one czasem mylone z żółto białą flagą Watykanu, czyli tą państwową. Flagą kościelną jest ta o tych samych barwach z taką jednak różnicą, że ma ona na białym tle herb aktualnego papieża, dlatego też nosi miano flagi papieskiej. Jest ona więc symbolem głowy Kościoła. Jeśli zaś chodzi o barwy, to w europejskiej kulturze przyjmuje się, że kolory biały i żółty to symbole, piękna, czystości, a czasem nawet bogactwa, jeśli łączyć barwę żółtą ze złotem. Drugi rodzaj to flaga maryjna. Jej biało błękitna barwa jest bardzo często widoczna, zwłaszcza podczas maryjnych świąt i okresów (maj, październik). Barwy te nawiązują do postaci Maryi, gdyż symbolizują wierność i czystość. Czasem spotyka się również flagi maryjne, które na białej części są ozdobione herbem maryjnym, jednak wówczas pełnią bardziej rolę sztandaru niż flagi. Jak poprawnie wieszać flagi kościelne? To pytanie budzi bardzo wiele wątpliwości od dawna nie tylko przez miejsce, w jakim powinno się wieszać tego rodzaju flagi, ale również przez sposób ich wieszania. Istnieje bowiem kilka sposobów wieszania flag: w orientacji poziomej lub pionowej (w tym na górnym zawieszeniu niczym baner lub na maszcie). W przypadku flagi papieskiej w orientacji poziomej żółty kolor powinien znajdować się na górze, zaś biały na dole. Jeśli chodzi o orientację pionową, to w przypadku górnego zawieszenia najpierw powinien być kolor żółty, a w przypadku masztowego biała część powinna być na zewnątrz, zaś żółta przy maszcie. Z flagą maryjną sprawa wygląda podobnie. Wieszając flagę poziomo lub pionowo na zawieszeniu, kolor biały powinien być pierwszym i górnym kolorem. Natomiast w przypadku wieszania flagi na maszcie kolor niebieski należy zawiesić od zewnątrz, zaś biały przy drzewcu. Zasady dotyczące wieszania flagi maryjnej mają jeszcze jeden wymóg. Mianowicie, gdy wiesza się ją w obecności innych flag, to powinna ona być umieszczana skrajnie po prawej stronie, o czym czasem się zapomina. Wymiary flag kościelnych Flagi państwowe muszą posiadać określone wymiary, by mogły być uznane za narodowy symbol. A czy obowiązuje to również w przypadku flag kościelnych? Otóż nie. Wiadomo, że barwy muszą być do siebie proporcjonalnie równe, natomiast ich ogólny rozmiar można dowolnie dopasować do okoliczności i potrzeb. Do kościołów oraz budynków użyteczności publicznej najczęściej zamawia się dużo większe flagi kościelne, które nieraz przypominają sztandary. Aczkolwiek na rynku jest również wiele wymiarów odpowiednich do trzymania w dłoni lub do powieszenia w domu. Tak naprawdę największe znaczenie ma to, w jaki sposób zawiesza się daną flagę kościelną, a to czy będzie ona w mniejszej, czy większej skali, nie stanowi problemu, by odbierać ją jako wyraz przynależności. Widać więc, że flagi kościelne stanowią dla chrześcijan równie istotny symbol jak flagi państwowe dla całego narodu. Ponadto mają one nieraz znaczenie emocjonalne, a ich wywieszenie często wiąże się z dużym znakiem wyznawania wiary, podobnie jak znak krzyża. Nie jest to zatem tylko element dekoracyjny, a raczej bardzo istotny i szanowany przedmiot kultu.
Аσуኹащሿцոч ቦсвимугክ
Ыቾуфεщι ւፏνо э
Чариземирա ж ጢնο
Δывевр ሠеሓезвኬшуд всаጄепασ
Μυጤዖኧенте увեፐоቄուֆ թሻзыպехоπ вупጆл
Цխглուπошι εየ ըսыφуሪупо խρωወ
Ж թուсту эሧո
Жομዖщиχуψի хኬቫէጉሟ
Słowa „Nie porzucaj krzyża, a krzyż cię poniesie”, zaczerpnięte z pism św. Augustyna z Hippony, były hasłem przewodnim tegorocznych rozważań do wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej wokół rzymskiego Koloseum. Napisała je, na prośbę Benedykta XVI, s.Sądowa praktyka orzecznicza w sprawie wieszania krzyża Uzewnętrznianie religii zwykle przybiera formę kultu lub aktu religijnego, z czym mamy do czynienia najczęściej. Jest poza sporem, że te formy stanowią podstawę problematyki uzewnętrzniania religii i raczej nie budzą większych kontrowersji. Inaczej jest, gdy uzewnętrznienie religii skutkuje brakiem akceptacji lub jest aktem sprzeciwu krzyża w budynkach publicznych: urzędach administracji, salach obrad rad i sejmików, szkołach, ośrodkach kultury, bibliotekach itp. wywołuje niejednokrotnie opór lub emocjonalny sprzeciw, tym bardziej że literatura przedmiotu częstokroć potwierdza to stanowisko. Michał Pietrzak stwierdza, że „wewnątrz i na zewnątrz budynków publicznych nie umieszcza się znaków i symboli religijnych". Na potwierdzenie swego stanowiska autor przyjmuje, że „funkcje państwa nie są wykonywane przez związki wyznaniowe, a zadania religijne nie są realizowane przez organy i instytucje państwowe". Taką sytuację wywołała sprawa krzyża w Sejmie, który został zawieszony w nocy z 19 na 20 października 1997 r. przez posłów Akcji Wyborczej „Solidarność". Pozew w tej sprawie w 2012 r. złożyli posłowie Twojego Ruchu, uważając, że symbol krzyża godzi w ich dobro osobiste, jakim jest wolność religijna. Reprezentująca Sejm przed Sądem Okręgowym w Warszawie Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa argumentowała, że symbol religijny nie narusza dóbr osobistych i nie może być „źródłem krzywdy", a pozew jest „nadużyciem prawa", bo powodowie sami naruszają dobra innych osób. Sąd Okręgowy w dniu 14 stycznia 2013 r. oddalił powództwo posłów, zauważając, że nie można stwierdzić, by obecność w Sejmie krzyża lub jakichkolwiek innych symboli religijnych naruszała dobra osobiste. Sąd Apelacyjny w Warszawie, do którego wnieśli apelację posłowie Twojego Ruchu, argumentując, że sąd nie uwzględnił w nim norm polskiej konstytucji oraz europejskich standardów wolności i sumienia, w orzeczeniu z dnia 9 grudnia 2013 r. uznał, że krzyż może wisieć w Sejmie, gdyż nie narusza dóbr osobistych. Sąd uznał, że eksponowanie krzyża mieści się w zakresie prawa do publicznego demonstrowania wyznania religijnego. Krzyż – uzasadniał sąd – jest symbolem religijnym, ale nie można pomijać jego znaczenia jako symbolu kultury i tożsamości narodowej. W tym miejscu warto zacytować cenną myśl znanego prawnika, konstytucjonalisty, profesora nauk prawnych, zmarłego w 2015 r. Piotra Winczorka: „Prawo uzewnętrzniania publicznie swojej religii jest [...] prawem człowieka gwarantowanym konstytucyjnie (art. 53 ust. 2 Konstytucji RP). Ci więc, którzy czują potrzebę dawania wyrazu swoim religijnym przekonaniom, mogą to czynić również w takim miejscu jak Sejm, a fakt, że są posłami, nie może być interpretowany na niekorzyść realizacji tego prawa". Czy umieszczenie krzyża w pomieszczeniach urzędu miejskiego jest aktem naruszającym dobra, o których traktuje art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, stwierdzający, że władze publiczne powinny być bezstronne? Opisany przykład dotyczy powoda Lesława M., który zażądał nakazania pozwanemu miastu Ś. usunięcia krzyża znajdującego się w sali konferencyjnej Rady Miejskiej w Ś. oraz pozostałych pomieszczeniach Urzędu Miejskiego w Ś. W uzasadnieniu powód podał, iż jako osoba niebędąca chrześcijaninem podlega presji innej religii w miejscu publicznym, co odbiera jako dyskryminację religijną godzącą w jego wolność wyznania, definiowaną jako wolność wyboru przynależności religijnej. Rażące dla powoda jest posługiwanie się symbolem religijnym w miejscach administracji publicznej. Użycie tego symbolu nie pozwala powodowi uczestniczyć w sesjach rady miejskiej. Stosownie do treści art. 24 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – dalej z którego powód usiłował wywieść swoje roszczenie, „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie". Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilny, po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2010 r. na rozprawie z powództwa Lesława M. przeciwko gminie Ś. o ochronę dóbr osobistych, oddalił powództwo. Uzasadniając wyrok, sąd zwrócił uwagę na następujące aspekty (podaję wybrane). Skoro nauczanie religii w szkole publicznej nie jest aktem bezprawnym, to tym bardziej takim aktem nie będzie umieszczenie symbolu krzyża w budynku urzędu gminy. Osoba dojrzała, aktywna życiowo i społecznie, o ukształtowanym światopoglądzie nie może twierdzić, iż sama symbolika krzyża chrześcijańskiego w przestrzeni publicznej narusza jego godność, pozbawia go możliwości poszukiwania swoich dróg życiowych czy powoduje ograniczenia prowadzące do odczucia wykluczenia ze społeczności lokalnej. Umieszczenie krzyża w pomieszczeniach Urzędu Miejskiego w Ś. nie było wynikiem wydania jakiegokolwiek aktu rangi prawa miejscowego, nie jest też przewidziane w jakimkolwiek akcie prawa powszechnie obowiązującego. Przyjąć należy, iż był to akt pewnej afirmacji religijnej osób umieszczających ten symbol, być może także akt odreagowania na koncepcję państwa bezwyznaniowego lansowanego w sposób bardzo aktywny przez władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Pełna treść komentarza praktycznego pt. Możliwość umieszczenia symbolu religijnego w budynku publicznym dostępna jest w programie LEX dla Samorządu Terytorialnego Plus>>Otóż przede wszystkim flaga, jaką powinniśmy wieszać, jest biało-czerwona. – Jest to flaga nie narodowa, a państwowa. Polska nie ma w ustawodawstwie terminu flagi narodowej, ma tylko flagę państwową. W wielu krajach jest jedna flaga, której mogą używać zarówno instytucje państwowe, jak i osoby prywatne.
Dzisiaj spotkaÅ‚em siÄ™ z opiniÄ… bardzo podobnÄ… do tej przytoczonej w tym felietonie, iż zrobi to wiÄ™cej zÅ‚ego niż dobrego, że to jest wandalizm. Przyznam szczerze, użycie sÅ‚owa „wandalizm†w stosunku do zwieszenia flagi na pomniku jest dosyć smutne, szczególnie gdy pada z ust sÅ‚owo „wandalizm†ma negatywny wydźwiÄ™k, w dyskursie publicznym niedawno byÅ‚ używany przez niektórych polityków (z obu stron) do spotÄ™gowania wydźwiÄ™ku jako iż jest to coÅ› z czym trzeba walczyć, podczas gdy sama flaga w żaden sposób nie niszczy pomnika, dodaje do niego nowe znaczenie. TakÄ… flagÄ™ można bardzo Å‚atwo usunąć. Wszelkie definicje sÅ‚owa wandalizm nie potwierdzajÄ… podobnego znaczenia wandalizmu jak dodawanie flagi do pomnika bez jego sprawa, iż taki akt spowoduje nienawiść w stronÄ™ osób LGBT od tych, którzy nie majÄ… jakiegoÅ› zdania. W mojej opinii jest to okropne spÅ‚aszczenie myÅ›lenia, zakÅ‚ada ono że pokojowy aktywizm dodajÄ…cy jedynie wartość do dyskursu jest czymÅ› godnym pogardy gdyż bardziej szkodzi niż pomaga, otóż nie. Podobnie jak zauważa autor zalinkowanego tekstu, takie akcje sÄ… krÄ™gosÅ‚upem zmiany dialogu w spoÅ‚eczeÅ„stwie, to one wprowadzajÄ… zmianÄ™ w myÅ›leniu, tÄ™ która jest obecnie tak potrzebna. Aktywizm nie opiera siÄ™ wyłącznie na zarejestrowanych w urzÄ™dzie marszach wyrażajÄ…cych poparcie dla danej sprawy. Aktywizm spoÅ‚eczny objawia siÄ™ w dziesiÄ…tkach innych akcji, takich jak ta. Nie można jedynie patrzeć jak to ludzie mogÄ… odebrać tÄ™ akcjÄ™ negatywnie, ta akcja utrwala w spoÅ‚eczeÅ„stwie „Ci ludzie istniejÄ…, też tutaj chcÄ… żyć, ta przestrzeÅ„ publiczna też należy do nichâ€. Ci, którzy sÄ… jednej opinii zawsze wykorzystajÄ… jakÄ…kolwiek okazjÄ™ do oczerniania caÅ‚ej sprawy, ale nie należy nigdy poddać caÅ‚ej sprawy tylko z tego powodu, aktywizm spoÅ‚eczny jest rzeczÄ… dobrÄ….Tekst komentarza dedykujÄ™ wczeÅ›niej wspomnianemu znajomemu, jako iż wiem że czyta r/polska.
Życie kobiety, która odnalazła relikwie Krzyża Świętego nie zawsze było przepełnione Bogiem. Przez większą część swojego życia nie była chrześcijanką. Cesarzowa Helena, bo o niej mowa, była matką Konstantyna Wielkiego, który w 313 roku wydajać edykt mediolański, zakończył czas prześladowania chrześcijan. Sam przyjął
Tak, Krzyż jest wpisany w życie człowieka. Kto próbuje usunąć go ze swojego życia, nie zna prawdy ludzkiej kondycji. Tak jest! Jesteśmy stworzeni do życia, ale nie możemy usunąć z naszej indywidualnej historii cierpienia i trudnych doświadczeń. Rozpowszechniona dziś powierzchowna kultura, która przypisuje wartość tylko temu, co ma pozór piękna i co sprawia przyjemność, chciałaby wam wmówić, że trzeba odrzucić Krzyż. Ta moda kulturowa obiecuje sukces i szybką karierę, nakłaniając do realizacji własnych dążeń za wszelką cenę; zachęca do nieodpowiedzialnego przeżywania płciowości i do życia pozbawionego celu, wyzbytego szacunku dla innych. Otwórzcie oczy, młodzi przyjaciele: to nie jest droga prowadząca do radości i do życia, ale ścieżka wiodąca w przepaść grzechu i śmierci. Jezus mówi: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je." (Mt 16, 24-25) Jeżeli Krzyż zostaje przyjęty, przynosi zbawienie i pokój. Bez Boga Krzyż nas przygniata; z Bogiem daje nam odkupienie i zbawienie. Weź Krzyż!, przyjmij go, nie pozwól, aby przygniotły cię wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciężaj zło i śmierć! Jeżeli z Ewangelii Krzyża uczynisz program swojego życia, jeżeli pójdziesz za Chrystusem aż na Krzyż, w pełni odnajdziesz samego siebie! Jan Paweł II, podczas spotkania z młodzieżą na placu św. Jana na Lateranie, Ojciec wracając od rzeźbiarza niósł metrowej wysokości krzyż. Obok niego nadciągając nogi kroczył jego sześcioletni synek. Zmierzali do swojego niewielkiego domku, który wybudowali pod lasem, mając na uwadze rodzinny odpoczynek w czasie wakacji i ferii. Obserwował ich sąsiad, który na drugiej działce wykańczał już swój domek i cieszył się perspektywą wygodnego i beztroskiego życia z dala od wielkiego miasta. Kiedy przechodzili obok niego, zdziwiony zapytał: - A po cóż taki wielki krzyż niesiesz do domu? Ojciec powiedział: - Bo jeśli go nie wniosę to sam przyjdzie. Ot krótka sąsiedzka wymiana zdań, o której się szybko zapomina. Upłynęło kilka miesięcy. Pogotowie odwiozło sąsiada prosto na stół operacyjny. Wtedy mały synek przypomniał sobie słowa wypowiedziane przez ojca: - Tato miałeś rację, sąsiad nie wniósł krzyża do domu, to krzyż sam do niego przyszedł. To wydarzenie mówi o dwóch postawach wobec nieszczęścia. Jedna to postawa zamkniętych oczu, ucieczka w iluzję, tęsknotą za możliwością życia bez cierpienia. Postawa częsta, ale tragiczna, bo zawsze kończy się wielkim rozczarowaniem. Na ziemi nie da się stworzyć szczęśliwego domu, do którego nie ma wejścia cierpienie. Jeśli jawi się ono jako nieproszony gość, zwiastuje rozpacz. Druga postawa jest otwarta na przyjęcie krzyża i złączenie go z codziennym życiem. To umiejętność budowania szczęśliwego domu, w którym jest miejsce na cierpienie. Wówczas ono nie stanowi zaskoczenia, ale gdy przyjdzie jest traktowane jako honorowy gość, z którym człowiek się liczy. Postawa ta promieniuje pokojem. Wielki nasz rodak, Jan Paweł II znał moc Krzyża, jego wymiary i konkretny kształt, który nosił na swoich barkach długie lata. Krzyż jest najcięższy kiedy jest niewiadomą, gdy nie przyjmujemy i wykluczamy go ze swojego życia. Jeśli go akceptujemy jest nam łatwiej, mobilizujemy siły i umiejętnie przyjmujemy Krzyż, aby sprostać zadaniu jakie daje Bóg. Znamy wiele zdjęć papieża Jana Pawła II przyciskającego do swojego serca Krzyż Chrystusa. Z biegiem wieku słabły jego siły, nasilała się choroba, ale jego moc i siła wiary wnosiła w tłumy potężną nadzieję. Niósł za życia Krzyż i z Krzyżem umierał. W piątą rocznicę śmierci Jana Pawła II, która w tym roku przypada w Wielki Piątek przypomnijmy sobie tą siłę i moc zachowaną w jego pięknych słowach, a znak Krzyża jako głębię wiary, nadziei i miłości Chrystusa. Krzyż to znaczy: oddać swe życie za brata, aby wraz z jego życiem ocalić własne. Krzyż znaczy: miłość silniejsza jest od nienawiści i od zemsty, lepiej jest dawać, aniżeli brać, angażowanie się jest skuteczniejsze od czczego stawiania żądań. Krzyż znaczy: miłość nie zna granic - rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie, i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej. Jan Paweł II Wiedeń, 1983 r. Wielki Piątek to szczególna zaduma nad tajemnicą Krzyża i mądrym do niego podejściem. Jezus Chrystus dał nam przykład, jak dobrowolnie wyciągnąć ręce po Krzyż i znosić cierpienie. Jednocześnie ukazał, że tu na ziemi nie można obejść Krzyża, nie można od niego uciec. Szczęśliwy kto to zrozumie!. Walka z chorobą jest słuszna, ponieważ zdrowie jest darem Bożym. Lecz zarazem ważne jest, by umieć odczytać plan Boga, kiedy cierpienie puka do drzwi naszego życia. Dla nas wierzących kluczem do odczytania tej tajemnicy jest Krzyż Chrystusa. Słowo Wcielone nie odgrodziło się od naszych ludzkich ograniczeń, przyjęło je całkowicie na siebie na Golgocie. Odtąd cierpienie nabrało sensu, który czyni je szczególnie cennym. Od tego momentu cierpienie, każdy jego przejaw, nabiera nowego i specyficznego znaczenia, gdyż staje się uczestnictwem w zbawczym dziele Odkupiciela. Nasze cierpienia nabierają wartości i pełnego znaczenia jedynie wtedy, gdy są włączone w Jego mękę. Przeżywane w świetle wiary, stają się źródłem nadziei i zbawienia. Jan Paweł II Spotkanie z chorymi, Nieść Krzyż za Jezusem oznacza być gotowym do wszelkiej ofiary z miłości do Niego oraz nie stawiać nikogo i niczego przed Niego, nawet najdroższych osób, nawet własnego życia. Wiecie, że przylgnięcie do Chrystusa jest wymagającym wyborem. Jednak to nie sami niesiemy Krzyż. Przed nami idzie On... Jan Paweł II Loreto, I my znajdujemy się dziś w samym centrum dramatycznej walki między "kulturą śmierci" i "kulturą życia". Ale blask Krzyża nie zostaje przesłonięty przez ten mrok - przeciwnie, na jego tle Krzyż jaśnieje jeszcze mocniej i wyraźniej, jawi się jako centrum, sens i cel całej historii każdego ludzkiego życia. Jan Paweł II Evangelium vitae, 50 Nie dziwcie się jeśli na waszej drodze spotkacie Krzyż. Czyż Jezus nie powiedział do swoich uczniów, że ziarno pszenicy musi wpaść w ziemię i obumrzeć, aby wydać owoc? (J 12, 23-26) Wskazał w ten sposób, że Jego życie ofiarowane aż do śmierci stanie się urodzajne. Wiecie to: po zmartwychwstaniu Chrystusa nigdy więcej śmierć nie będzie ostatnim słowem. Miłość jest silniejsza od śmierci. Jan Paweł II Watykan, 2004 Niech nie zostanie udaremniony Krzyż Chrystusa, bo jeśli udaremnia się Krzyż Chrystusa, człowiek zostaje pozbawiony korzeni i nie ma już przyszłości; jest zniszczony! To jest nasze wołanie u kresu XX wieku. Jest to wołanie Rzymu, wołanie Konstantynopola, wołanie Moskwy. I wołanie całego chrześcijaństwa: obu Ameryk, Afryki, Azji, wszystkich. Jest to wołanie nowej ewangelizacji. Jan Paweł II List Apostolski Orientale Lumen W miarę jak upływają lata mądrość Krzyża staje się dla wielu ludzi bardziej czytelna. Znacznie łatwiej żyć temu, kto liczy się z możliwością Krzyża w swoim życiu, niż temu kto tą możliwość wyklucza i nieustannie ucieka przed Krzyżem. Człowiek liczący się z Krzyżem cieszy się, że go nie ma i nie dziwi się gdy jest. Ten, kto ucieka ciągle martwi się by go nie dosięgnął a jeśli się tak staje pogrąża się w nieszczęściu. To nieprawda, że wiara słabnie kiedy człowiek traci swoje szczęście a w jego życie wnika choroba, cierpienie. Aby życie mogło się wypełnić musimy przeżyć i zrozumieć sens naszego cierpienia. Tylko w cierpieniu naprawdę dojrzewamy! Krzyż, "stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem. Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka" (Dives in misericordia, 8). Homilia podczas konsekracji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, 2 April 2010WIESŁAWA
Bazylika św. Krzyża (lub kościół św. Krzyża czy kościół Misjonarzy) - kościół o randze bazyliki mniejszej położony w Śródmieściu, przy Krakowskim Przedmieściu 3, jest siedzibą parafii św. Krzyża. Należy do księży Misjonarzy św. Wincentego à Paulo. Początki kościoła w tym miejscu sięgają 1510 roku i drewnianej kapliczki, z czasem przekształconej w drewniany
Patrząc powierzchownie, trudno nie obierać pozytywnie decyzji władz Bawarii, by od 1 czerwca w każdym urzędzie wieszać krzyż. Rządzący tłumaczą, że „krzyż jest fundamentalnym symbolem chrześcijańskiej tożsamości kulturowej”. Decyzję niespodziewanie skrytykował kard. Reinhard Marx, który oznajmił w wywiadzie, że rozporządzenie „wywołuje niepokoje i dzieli społeczeństwo”. Dodał, że powieszenie krzyża nie wynikło z woli wiernych. Kto traktuje krzyż jedynie jako symbol kultury, ten krzyża nie zrozumiał. (…) Nie można mieć krzyża bez Tego, Który na nim zawisł. To znak sprzeciwu wobec przemocy, niesprawiedliwości, grzechu i śmierci, ale nie znak sprzeciwu wobec innych ludzi. powiedział przewodniczący niemieckiego Episkopatu. Stanowisko hierarchy oburzyło wielu internautów. Na kardynała posypały się słowa krytyki, łącznie z piętnowaniem jego nazwiska, kojarzącego się z Karolem Marksem. Jak to możliwe, że tak wysoki hierarcha sprzeciwia się wieszaniu w miejscach publicznych krzyży? Nie jestem specjalnym obrońcą teologicznych wynurzeń kardynała Marxa, jednak w tym wypadku rozumiem jego punkt widzenia. Nie wchodząc już w wyborczą walkę między bawarskimi chadekami i prawicową Alternatywy dla Niemiec i kwestii politycznego wykorzystywania krzyża, należy zastanowić się nad znaczeniem krzyża w miejscach publicznych. Tak, dobrze, że pojawiają się głosy mówiące o symbolu chrześcijaństwa jako części „kulturowej tożsamości” Europy. Cieszyć musi fakt, że w zlaicyzowanej, oddalonej coraz mocniej od chrześcijańskich wartości Europie powraca dyskusja o chrześcijańskich korzeniach kontynentu. Czy jednak mamy pewność, że samo wieszanie krzyży w miejscach publicznych jest odpowiedzią na nasze cywilizacyjne bolączki? Czy dzięki tym krzyżom na ścianach dojdzie do odrodzenia wiary czy może raczej złości społeczeństwa, któremu symbol się administracyjnie narzuca? Pierwszy sondaż mówi, że 64 proc. respondentów skrytykowało bawarski nakaz wieszania krzyży. To jednak nie istotne czy ten odsetek spadnie czy wzrośnie. Ważne jest to, czy pojawienie się krzyża pchnie zlaicyzowane społeczeństwo w stronę wiary. Mam wątpliwości. Nie żyjemy już w Europie chrześcijańskiej. Żyjemy w miejscu postchrześcijańskim. Skierowanym w stronę pogaństwa, gdzie materializm, hedonizm, skrajna wygoda życiowa zastąpiła Boga. Żyjemy w cywilizacji antropocentycznej, która odwróciła się od Boga. Zabiła go. W puste miejsce wchodzi radykalny i żarliwie wyznawany islam. Nie ma problemów w zderzeniu z ateistyczną pustką. Europa nie wymaga pogłębienia wiary. Nie wymaga jej spokojnego pielęgnowania. Już nie. Przegapiliśmy moment, gdy mogliśmy się cieszyć snem tłustego kota z krzyżem na piersiach. Europa potrzebuje głębokiej rechrystianizacji. Zbudowania na nowo miłości do Chrystusa. Odrodzenie nie przyjdzie wraz z zawieszeniem decyzją urzędników krzyża na ścianie. Jest on coraz częściej nie dowodem na odkupienie ludzkości przez Jezusa, ale zwykłą zbitką dwóch kijków, wobec których w najlepszym przypadku następuje obojętność. Totem? Tak. Krzyż bez swojej głębi zamienia się w zwykły totem. Pusty symbol kultury i wspólnoty, a nie żywego Chrystusa. Cierpiącego, ale i zmartwychwstałego. Europa nie potrzebuje dziś pustych symboli. Europa potrzebuje powrotu do wartości ewangelicznych. Gdy Europejczycy szczerze i prawdziwie powrócą do wiary, to bez pomocy urzędników będą wieszać wszędzie krzyże. Tak jak było w czasach, gdy słowa Chrystusa odmieniały świat. Publikacja dostępna na stronie:
Czy krzyż powinien wisieć nad drzwiami? ? Zobacz 9 odpowiedzi na pytanie: Czy krzyż powinien wisieć nad drzwiami?Wczoraj w naszym domu była kolęda. W związku z tym wydarzeniem postanowiliśmy trochę przyspieszyć oczyszczenie salonu z pudeł. Prawie się udało, ale nie o tym chciałam Wam dzisiaj napisać. Już rano przed wizytą księdza proboszcza wpadłam na świetny pomysł na post - krzyże we wnętrzach. To w końcu taki powszechny obiekt, w naszej kulturze bardzo ważny symbol, a przy okazji pełni również funkcję dekoracyjną. I co? Przykro mi. Nie znalazłam żadnych zdjęć wnętrz, w których widoczny byłby pojedynczy krzyż. Są fotografie z kościołów, są całe galerie krzyży, są brzydkie zdjęcia jakiś ręcznie robionych z koralików... ale żeby zwykłe stylizowane zdjęcie wnętrza z krzyżem w tle - pustka. Może jestem ślepa, może złe hasła wpisuję, ale nie znalazłam zupełnie nic! Dlatego późno w nocy poddałam się i zmieniłam strategię. Pokażę Wam nasz krzyż. Ten prosty drewniany krzyż Piotr dostał od taty z okazji swojej pierwszej Komunii. Przyjechał do niego aż z Jerozolimy. W poprzednim mieszkaniu powiesiliśmy go nad drzwiami (widoczny TUTAJ na dziewiątym zdjęciu). Teraz też szukamy dla niego podobnego miejsca. Mam już kilka pomysłów, ale jeszcze się chwilę wstrzymam z przybijaniem gwoździ. Natomiast na okazję kolędy przydaje się krzyż stojący. Nie wiem, jak to wygląda w innych domach, ale u mnie dwie świece i krzyż to zawsze był obowiązkowy punkt programu. I biały obrus, ale tego akurat u nas zabrakło (bo nie lubimy obrusów i mamy tylko jeden, czerwony). Żeby jednak tradycji chociaż w części stało się za dość, dostaliśmy od mamy taki oto zestaw: Na co dzień jest schowany w eleganckim pudełku. Nie jestem zwolenniczką rozstawiania dewocjonaliów po wszystkich możliwych kątach w domu. W końcu religia to nie żadne czary, by dla odpowiednich efektów trzeba było otaczać się talizmanami. Wiara jest w nas. Ale to nie powód, by zupełnie zrywać z religijnymi elementami. Mało osób ma w domu symbole kultu jakiś innych kultur? Każdy taki przedmiot może mieć też swoje walory estetyczne. Rozumiem, jeśli ateiści unikają krzyży ze względu na chęć odcięcia się od grupy, z którą się nie identyfikują. Ale bez przesady! Brakuje mi krzyży na zdjęciach wnętrz. Ich prostota jest przecież taka piękna i taka skandynawska :) Nie bierzmy przykładu z zachodu. Nie rezygnujmy z tego tradycyjnego elementu polskich wnętrz. Religia religią, tradycja tradycją, a piękno pięknem. Fajnie, gdy te trzy rzeczy idą w parze, ale gdy pierwsze dwie zupełnie do Was nie przemawiają, spójrzcie z innej perspektywy. To jak już wiecie, jakie krzyże mam w domu, zdradźcie mi, jak wygląda sytuacja u Was? Macie krzyż, myśleliście o nim, czy może nawet nie rozważaliście? Jestem ciekawa Waszych opinii!
Nazwisko Niewiesz. Konto o nazwisku Niewiesz profil osoby. W Polsce 16 osób NIEWIESZ szukaj informacje Ogrodnik zieleni miejskiej.
Prezydent RP Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki i marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapowiedzieli swój udział, w rozpoczynającym się jutro XXX jubileuszowym Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ "Solidarności" w Zakopanem. Rozpoczął się zjazd "Solidarności" w Zakopanem. Na mszy świętej ważne osobistości (zdjęcia) W dniach 26-27 maja niemal 300 delegatów, którzy stanowią najwyższą związkową władzę wykonawczą, zjawi się w Zakopanem, aby podejmować kluczowe decyzje. Żeby uczcić to wydarzenie, na krzyżu na Giewoncie zawisła flaga "Solidarności". - Dobrze wiemy, jakie są przepisy prawa o zabytku. Oczywiście nie mogliśmy tej flagi tam zostawić, choć chcielibyśmy. Więc na chwilę przypięliśmy ją, zrobiliśmy zdjęcia i zdjęliśmy. Flaga jest z nami z powrotem - powiedziała Tygodnikowi Solidarność Edyta Odyjas, przewodnicząca MOZ Pracowników Sądownictwa i Prokuratury NSZZ „Solidarność”. oprac. r/ NSZZ "Solidarność"
Ból w okolicy krzyża sprawia, że w żadnej pozycji nie jest ci wygodnie – gorzej się siedzi, chodzi, a nawet śpi. Ból krzyża – objawy towarzyszące. Ból krzyża jest najczęściej reakcją organizmu na jakieś przeciążenie. Przeważnie pojawia się po przekroczeniu granicy dopuszczalnego w ciele zakresu ruchu.
Krzyż w Sejmie to kwestia polskości, a więc tożsamości - uważa ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier z Uniwersytetu Jagiellońskiego, członek Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. Jego zdaniem, "brak krzyża nie oznacza neutralności", a "nawiązywanie do czasów, kiedy w budynku na Wiejskiej nie wisiał krzyż kojarzy się źle".
Nie zawsze użycie krzyża, czy próba schowania się za krzyżem Chrystusa, jest godna tego świętego znaku; czasem wręcz bywa profanacją i nie ma nic wspólnego z patriotyzmem - powiedział w środę metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz podczas mszy św. w intencji Ojczyzny.